Dzisiaj chcemy Wam przybliżyć problem, z którym w naszej codziennej pracy stykamy się dość często, a mianowicie choroby grzybowe zbóż.
Jeden z naszych klientów zaobserwował w swojej pszenicy charakterystyczne ziarna z białym nalotem. Niestety okazało się, że pomimo zastosowania ochrony fungicydowej pszenica została porażona grzybami z rodzaju Fusarium. Po zleconym przez nas badaniu okazało się, że poziom deoksyniwalenonu (DON) w badanej pszenicy wynosi 5700 ppb, dla porównania dopuszczalny poziom tej mykotosyny w pszenicy konsumpcyjnej wynosi 1250 ppb, natomiast według obowiązujących norm jej poziom w paszy pełnoporcjowej dla świń nie powinien przekroczyć 900 ppb.
Niezbędne w takiej sytuacji okazało się jak najlepsze zabezpieczenie paszy sporządzonej w oparciu o porażoną pszenicę, aby uniknąć niekorzystnego wpływu mykotoksyn na produkcyjność świń. Po zabezpieczeniu paszy odpowiednim mykoabsorbentem oraz skarmieniu całej partii porażonej pszenicy hodowca stwierdził, że nie zaobserwował pogorszenia zdrowotności bądź obniżenia przyrostów u tuczników. Pokazuje to, że porażone zboże da się uratować i wykorzystać, wystarczy podjąć odpowiednie środki – w tym wypadku użyć mykoabsorbentu.
W naszej ofercie znajdziecie chociażby Mycosorb A+, węgiel drzewny czy bentonit paszowy, dlaczego akurat te mykoabsorbenty rekomendujemy, przedstawimy w dalszych postach. Opiszemy również jakie mogą być objawy zatrucia poszczególnymi mykotoksynami, abyście mogli szybko i skutecznie wyeliminować potencjalne problemy ze swojego stada! Zapraszamy do śledzenia!
Masz pytanie?
Postaramy się pomóc. Wystarczy, że się z nami skontaktujesz.